Wykładowcy – Grzegorz Śleziak

Grzegorz Śleziak – Biały SaiBaba.

Niezwykły człowiek, z pasją i chęcią niesienia pomocy drugiej osobie.

Producent najwyższej jakości certyfikowanych, ekologicznych BIO produktów: między innymi octów balsamicznych, kapusty kiszonej z 22 ziołami, miodów pitnych, które dzięki specyficznemu procesowi produkcji uzyskują niesamowite właściwości zdrowotne (produkty są naprawdę unikatowe, trudno jest znaleźć na świecie tak dobre ich odpowiedniki).

Podczas Festiwalu Grzegorz poprowadzi wykłady na temat zdrowia i homeostazy organizmu. Opowie miedzy innymi o ziołach i sposobach ich fermentacji, o tym jak zrobić ocet bez dodania kropli wody. Uchyli rąbka tajemnicy jak przygotować miód pitny (dwójniak, czwórniak) z 32 owoców bez dodatku cukru. Opowie też o wykorzystaniu sauny w leczeniu boleriozy. Niezwykle ciekawa będzie też opowieść o organizowanych przez Grzegorza co roku głodówkach na Filipiny.

Historia życia Grzegorza jest naprawdę ciekawa i dlatego czyni go tak niezwykłą osobą.

Urodził się w Zabrzu w rodzinie górniczej. Mistrz Polski w zapasach w stylu wolnym, w klubie Górnik Zabrze. Po ukończeniu szkoły średniej poszedł do Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie. Po roku zrezygnował. Następnie rozpoczął naukę z Medycznym Studium Zawodowym w Zabrzu, gdzie ukończył kilka wydziałów: fizykoterapię, rentgenologię, elektronikę medyczną. Po ukończeniu szkoły pracował przez rok jako masażysta. Potem założył własną firmę. Współpracował z austryjacką firmą Burg (sprzedaż nawilżaczy powietrza dla alergików). Po 7 latach rozpoczął współpracę ze szwajcarską firmą Micro Life, Boneco (sprzęt medyczny ratujący ludzkie życie). Kontrolował produkcję i jakość produkowanego w Honkongu sprzętu. Pracując przez 20 lat dla Szwajcarów dorobił sie naprawdę ogromnego majątku …. I wtedy zaczął szukać innych wartości w życiu. Poleciał do Indii gdzie spędził 3 miesiące. Został przyjęty przez Sai Babę podczas prywatnej wizyty, od którego usłyszał, że kiedyś do niego będą też przychodzić pielgrzymki ludzi. Będąc w szpitalu w Bombaju Grzegorz spotkał się z Dalajlamą. Miesiąc spędził w państwie Hunzów.

Po powrocie z Indii zacząl budować Leśny Gród – park rekreacyjno-edukacyjny w Milówce koło Żywca (to była jego nowa “droga poszukiwania prawdy życiowej i zdrowotnej”). Ogród odwiedzały tysiące ludzi. Kolejnym pomysłem Grzegorza był ogród botaniczny w Słonimie na Białorusi, gdzie wraz z białoruskimi wspólnikami posadził na powierzchni 25 hektarów 200 tys. jabłoni i 300 tys. różnych roslin ozdobnych.

I wtedy nastąpiła tragedia. Grzegorz zachorował na boleriozę. Ogród w Słonimie oddał oddał swoim białoruskim wspólnikom a Leśny Gród w Milówce przekazał za darmo w dzierżawę fundacji.

Schorowany spisał testament, pożegnał się ze wszystkimi, za sprzedaną skodę kupił bilet na ostatnią podróż życia i poleciał umrzeć na…. Filipiny.

Tam zaczął 40-dniową głodówkę i….. powrócił do “świata żywych”….. Jeżdząc co roku na Filipiny stawał sie coraz zdrowszy…. Wyleczył boleriozę, pokonał raka prostaty, ustało migotanie serca.

Teraz organizuje co roku zdrowotne głodówki. Bezinteresownie opiekuje się osobami, które przylecą na Filipiny, pomaga znaleźć mieszkanie, organizuje im pobyt i …… gotuje zupy z moringi…. 🙂

Strona Grzegorza: www.bialysaibaba.pl